Dziewczyna z Paryża D

Opublikowano: 13-06-2022


„Dziewczyna z Paryża” Kristy Cambron jest opowieścią wojenną o paryskich dziewczynach i ich postawach wobec okupantów. Autorka świetnie połączyła fikcję literacką z faktami historycznym, oddając hołd tym, którzy podjęli nierówna walkę z najeźdźcą.
Dwie czołowe bohaterki, krawcowa Lili i pracująca w galerii sztuki Sandrine, są bohaterkami pozytywnymi. Każda na swój sposób i w ramach swoich możliwości walczy z okupantem.
Lili, wzięta krawcowa, szpieguje na rzecz francuskiego ruchu oporu.
Sandrine, narażając się na szykany, potajemnie kataloguje dzieła sztuki rabowane przez nazistów.
Jedna i druga ma skomplikowane życie osobiste i żyje w ciągłym lęku o swoją rodzinę. Dzięki swojej zaradności, z trudem unikając licznych zagrożeń, które niesie ze sobą egzystencja w okupowanym Paryżu, z powodzeniem opiekują się najbliższymi. Równocześnie aktywnie działają w partyzanckim podziemiu. Jak gdyby na marginesie tych dwóch pozytywnych postaci pokazana jest zgoła inna postawa młodej paryżanki. Amelie, koleżanka Lili, chce żyć bogato i beztrosko, niezależnie od wojny i okupacji. Egocentryczka i antysemitka, która przebojem idzie przez życie, postanawia dostosować się do nowych czasów i marzy tylko o bogatym mężu, przy którym będzie się czuła bezpiecznie i komfortowo. Zostaje kochanką wpływowego esesmana, licząc na stabilizację i dostatnie życie. Kiedy Niemcy przegrywają wojnę, paryżanie ostro rozprawiają się z kolaborantami, szczególnie kobiety są publicznie upokarzane za współpracę z okupantem. Ta postać młodej naiwnej i równocześnie wyrachowanej dziewczyny jest najbardziej tragiczna.

Jest to więc opowieść o trudnych wyborach w czasie wojny. Również o dojrzewaniu do odwagi, aby podjąć walkę i o walce na różne sposoby w imię wolności. Jest to też opowieść o miłości na przekór wojnie i jej konsekwencje. A wszystko to w Paryżu stolicy mody i sztuki, mieście, które nawet w czasie wojny było symbolem elegancji i luksusu.

Akcja powieści i wykreowane postacie są bardzo interesujące, ale sposób prowadzenia fabuły jest bardzo męczący. Ciągłe przeskoki w czasie, wprowadziły totalny chaos i utrudniły śledzenie akcji powieści. To, że wojenna historia paryżanek nie biegnie chronologicznie jest do zaakceptowania, ale autorka przekombinowała mieszając totalnie w czasie i powstał jeden wielki misz-masz, trudny do ogarnięcia. Doczytałam do końca książki, bo byłam ciekawa jak potoczą się losy bohaterek powieści, ale kosztowało mnie to dużo wysiłku z uwagi na nie trafioną konstrukcję powieści.
Mimo tego mankamentu jest to zajmująca lektura.
D