Poławiacze dusz

Opublikowano: 23-09-2020


Pierwsza książka z nowej, czterotomowej serii „Rybak dusz” autorstwa Hani Munzer nosi tytuł „Poławiacze dusz” i została wydana przez wydawnictwo INSIGNIS.
Okładka skojarzyła mi się od razu z puzzlami, które układałam, i które wiszą mojej domowej galerii a przedstawiają Most Świętego Anioła w Rzymie.
A. Lincoln: „Jezuici nie przebaczają i nigdy nie zapominają” (str. 175)
W starej willi bogatego przedsiębiorcy w Norymberdze dwaj hydraulicy odnajdują ukryte pomieszczenie pełne starych ksiąg. Tajemnica wychodzi na jaw za sprawą gadulstwa młodszego z nich i wzbudza zainteresowanie. Tym bardziej, że znalezisko zostało zabrane przez biskupa, członka rodziny von Stetten. Został on brutalnie zamordowany i ograbiony. Zostawił jednak sekretny znak X swojemu bratankowi.
Lukas (jezuita) Lucie (jego siostra bliźniaczka) Rabea (ich przyjaciółka, dziennikarka). Mieszkają aktualnie w Wiecznym Mieście. On zbiera materiały do pracy doktorskiej kiedy zostaje wezwany przez generała zakonu i poznaje pewną tajemnicę. Zostaje też poproszony o przysługę. Ma wydostać z kryjówki ważne dokumenty. I dostarczyć generałowi.
Nie będzie to jednak proste. Komuś bardzo zależy na nich i zrobi wszystko, aby je zdobyć.
Bardzo dużo informacji z historii Kościoła, międzynarodowej polityki i udziału w niej jezuitów. Teorie spiskowe. Morderstwa. Porwania. Tajemnice, skrywane przez wieki oraz te całkiem świeże, kilkuletnie.
Książka trzyma w napięciu. Dobrze się czyta. Teraz wypada mi czekać na kolejną część. M